A. i A. M.

Witam serdecznie:) Przysłowiowy samochód, którego Pan wpędził w ruch po wielu przeszkodach po drodze w postaci krwiaka, skróconej szyjki, czterech miesiącach leżenia, przedwczesnego oddzielenia się łożyska dotarł do mety.


Nasza wyczekana Marysia ważyła 3840 g i miała 56 cm. Spędziliśmy długie dwa tygodnie w szpitalu z powodu zapalenia płuc ale teraz jest już wszystko dobrze, rośnie jak na drożdżach cały czas na mleku Mamusi. Gdy na nią patrze ciągle nie mogę uwierzyć, że ta długo droga zakończyła się sukcesem. Prawie rok temu byliśmy na pierwszej wizycie i szanse nie były za duże, a mój stan psychiczny był na tyle rozchwiany, że rozkleiłam się przy Panu i wtedy miałam obiecać, że przyśle zdjęcie naszego Maleństwa aby mógł Pan sobie powiesić na tablicy, która była za Panem. Dla mnie wtedy to było coś niemożliwego, bo moja wiara była malutka, a jednak stało się i NASZA MARYSIA jest już z nami. Więc dotrzymując obietnicy i wysyłamy zdjęcie.


DZIĘKUJEMY za wszystko co Pan dla nas zrobił, bo gdyby nie Pańska pomoc ta Mała istotka teraz nie spałaby razem z nami.


Pozdrawiamy serdecznie.

A. i A. M.

 


FBFacebook
BiałystokArtemida Białystok

Ten Serwis używa plików cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej w polityce prywatności.

close

Notice: Undefined index: HTTP_ACCEPT_LANGUAGE in /include/visit.php on line 4